„Nie chcę iść na terapię, bo nie chcę rozdrapywać ran.”
„Nie chcę wracać do dzieciństwa.”
„Boję się, że będę musiał(a) opowiadać wszystko o sobie, a to mnie przerasta.”
To zdania, które słyszę od wielu osób, rozważających rozpoczęcie terapii. Jednak pojawia się opór, lęk lub po prostu wątpliwości. I to jest całkowicie zrozumiałe.
Dobra wiadomość jest taka, że istnieje podejście terapeutyczne, które nie opiera się na analizowaniu przeszłości ani „rozgrzebywaniu” trudnych historii.
To Terapia Skoncentrowana na Rozwiązaniach, czyli w skrócie TSR – nurt, w którym pracuję na co dzień. I o nim chcę Ci dziś opowiedzieć.
Czym jest TSR?
TSR to skrót od Terapii Skoncentrowanej na Rozwiązaniach (z ang. Solution-Focused Brief Therapy).
Podejście to powstało w latach 80. w USA, a jego twórcami byli Steve de Shazer i Insoo Kim Berg – dwójka terapeutów, którzy zauważyli, że wielu ich klientów nie potrzebuje wieloletniego analizowania źródeł problemów.
Według założeń tej modalności, często wystarczy odkryć, co już działa, zobaczyć, jakiego życia klient pragnie, i krok po kroku zacząć tam iść.
TSR to terapia:
- krótkoterminowa,
- praktyczna,
- skupiona na zasobach,
- pełna szacunku i współpracy.
Co robi terapeuta TSR?
1. Pyta: „Co chcesz, żeby było inaczej?” zamiast: „Co się wydarzyło w dzieciństwie?”
Już od pierwszego spotkania terapeuta TSR pomaga Ci nazwać cel, czyli to, czego pragniesz – zamiast skupiać się na tym, czego nie chcesz.
To może być coś bardzo konkretnego, np.:
- „Chcę przestać budzić się z niepokojem.”
- „Chcę mieć więcej cierpliwości do dzieci.”
- „Chcę czuć, że żyję, a nie tylko funkcjonuję.”
Nie musisz wiedzieć dokładnie, czego chcesz – często wspólnie to odkrywamy, rozmawiając o tym, jak wyglądałoby Twoje życie, gdyby było trochę lepiej.
2. Szuka tego, co działa – choćby trochę
Terapeuta nie skupia się na problemach, ale na momentach, w których problem jest mniej obecny lub nie pojawia się wcale.
Zadaje pytania, które pomagają zauważyć, że masz już w sobie wiele zasobów, kompetencji oraz wewnętrznej siły.
? To konkretna praca nad zauważeniem, co już potrafisz i jak możesz to rozwijać.
3. Pomaga budować most między „tu i teraz” a tym, czego pragniesz
W TSR nie chodzi o magiczne myślenie.
Chodzi o małe, konkretne kroki, które możesz zrobić tu i teraz – takie, które będą zbliżać Cię do tego, jak chcesz się czuć i jak chcesz żyć.
Nie musisz „rozwiązywać” wszystkiego. Czasem wystarczy poczuć się o 5% lepiej. To jest już ogromną zmianą.
4. Uznaje Twoje tempo, wybory i sposób widzenia świata
Terapeuta TSR nie mówi Ci, co masz robić. Nie ocenia, nie diagnozuje, nie próbuje Ciebie naprawić.
To osoba, która idzie obok Ciebie, zadaje pytania, słucha, wspiera – ale to Ty decydujesz, dokąd chcesz dojść.
A co z przeszłością? Czy w TSR się jej w ogóle nie dotyka?
To nie jest tak, że w TSR przeszłość jest zakazana. Jeśli Ty chcesz o niej mówić, to jest na to miejsce. Ale nie grzebiemy w niej dla zasady.
Zamiast skupiać się na tym, co się kiedyś stało, sprawdzamy:
- Jak to, przez co przeszedłeś/przeszłaś, może dziś być Twoją siłą?
- Czego się o sobie dowiedziałeś/dowiedziałaś dzięki tym doświadczeniom?
- Co chcesz zrobić TERAZ, by Twoje życie wyglądało inaczej?
Bo niezależnie od przeszłości – przyszłość ciągle jest do napisania.
TSR – dla kogo?
Ten sposób pracy sprawdzi się szczególnie, jeśli:
- masz poczucie przytłoczenia i chcesz poczuć ulgę,
- potrzebujesz wsparcia tu i teraz – bez długich analiz,
- chcesz odzyskać wpływ na swoje życie,
- przejawiasz trudność z mówieniem o emocjach, ale wiesz, że „coś nie gra”,
- szukasz podejścia, które nie ocenia, nie etykietuje, nie naciska.
Jak wygląda pierwsze spotkanie?
Na pierwszej wizycie:
- poznajemy się i omawiamy, z czym przychodzisz,
- wspólnie zastanawiamy się, co byłoby dla Ciebie zmianą na lepsze,
- omawiamy zasady współpracy, Twoje oczekiwania i potrzeby,
- dostajesz przestrzeń, by poczuć, czy to podejście jest dla Ciebie.
To spokojna, bezpieczna rozmowa – bez presji, bez pośpiechu. Nie musisz mówić wszystkiego. Możesz zacząć od jednego zdania – tyle wystarczy.
Kilka pytań, które możesz usłyszeć w TSR:
- Co już robiłeś/robiłaś, co choć trochę pomogło?
- Po czym poznasz, że zrobiliśmy krok w dobrym kierunku?
- Jak będzie wyglądać Twój dzień, kiedy problem będzie mniejszy?
- Co mogłoby się zmienić jako pierwsze – nawet trochę?
To pytania, które otwierają nowe spojrzenie, budują nadzieję i pokazują, że zmiana jest możliwa.
Czy terapia TSR jest dla Ciebie?
Nie wiem, co dokładnie przeżywasz – ale wiem, że nie musisz być sam/sama w tym, co czujesz.
Jeśli jesteś gotowy/gotowa na rozmowę, która nie kręci się wokół problemów, ale wokół możliwości – zapraszam Cię.
TSR nie rozwiąże wszystkiego za Ciebie. Ale może być początkiem drogi, na której:
- poczujesz więcej wpływu,
- wrócisz do kontaktu ze sobą,
- przestaniesz walczyć – i zaczniesz budować.
Masz w sobie więcej, niż Ci się wydaje
Możliwe, że przeszłość była trudna. Jednak przeszłość nie definiuje Ciebie jako osoby, a przyszłość nie musi być jej kopią.
A jeśli boisz się, że „to nie działa” – może po prostu nie próbowałeś/próbowałaś jeszcze takiej rozmowy, która nie ocenia, nie grzebie, tylko widzi Ciebie.
Jeśli czujesz, że to coś dla Ciebie – zapraszam do kontaktu.
Bo czasem wystarczy, że ktoś zapyta:
„Co byłoby dla Ciebie teraz pomocne?”
…i naprawdę poczeka na odpowiedź.